Przy okazji wyborów zawsze słyszę o tym jak to wszyscy będą rozliczeni i pójdą siedzieć na minimum 5-10 lat. Mijają kolejne lata i nikt nie siedzi, no chyba, że za pobicie żony w pijackim amoku. Wy naprawdę wierzycie w te brednie, Tusk na białym koniu nas oswobodzi i wyprowadzi z tego bagna, ja chyba przespałem ostatnie 30 lat, nie było władzy po PRL, która tam była dla obywateli. Jak można nazywać tych ludzi elitą tego nie wiem, nieudacznicy i chamy.
Wolałbym przybić piątkę z trędowatym. I to w obydwu sprzedajnych przypadkach..