Przecież do 5 metrów sześciennych można dziennie pobierać wodę ze studni. Dopiero powyżej czyli jakieś przemysłowe pobieranie do pojenia 100 krów. Albo do myjni samochodowej to może przekracza. Takie firmy powinny być sprawdzane skąd mają wodę. I czy płacą odpowiednie podatki za pobór i czy mają zgody. Bo gdy ktoś wyciągnie za dużo wody to babcia która mieszka w domu obok w swojej studni nie będzie mieć wody. Po to te ograniczenia aby ktoś nie robił spadku poziomu wód gruntowych.
Który swoją postawą bardziej dbał o dobro polskiego dziecka? Jeden i drugi składał raporty nie przed Polakami. No, który sprzedawczyk był większą świnią? Który?
No ma taką błonę dziewiczą, że do dziś żaden z rycerzy nie potrafił jej przebić.