Skoro potrzebuje aż tyle doradców to jasny sygnał, że się do tej roli nie nadaje. Bycie prezydentem to nie dostarczanie kobiet (Pytanie czy dobrowolnie czy pod zmuszane) do Grand Hotel czy ochroniarz w miejskim klubie, gdzie spotykają się gangusy z Trójmiasta
Kibol sutener prezydentem... tego dumnego narodu (czytaj durnego), to najlepszy dowcip XXI wieku na swiecie, nic dziwnego ze nikt go nie chce spotykac, oprocz Orbana...tego przegrywa Putina!
Reżyser mógł poprosić o więcej realizmu.