„Przy tak dramatycznej sytuacji, jaka ma obecnie miejsce na granicy, nikt z nas nie powinien być obojętny i siedzieć bezczynnie. Oburzające jest to, że wiele osób, wiele organizacji chce działać, pomagać na granicy, a nie może tego robić z uwagi na ograniczenia, jakie nakłada na nie państwo.” - Jurek Owsiak/pck.pl
Chcę nieśmiało wspomnieć, że łoś, który zorganizował tę szopkę w Kaliszu jest lewakiem i rusofilem. Jeszcze całkiem niedawno organizował wiece poparcia dla Łukaszenki, skierowane skierowane przeciwko naszej polityce wspierania tamtejszej opozycji. Jakieś pytania?
A co tym się dziwić. Wystarczy porównać biskupów z Polski i z innych krajów. Gdzie indziej chyba nie ma aż takich pokrętasów, by się jeszcze tym publicznie w mediach chwalili i "odwracali kota ogonem".
Znajomy tłumaczył mi jak to działa. Masz restaurację albo klub, przychodzi mafia i chce tyle abyś mógł sobie działać, masz spokój, ochronę. Niby nie jest ok ale ludzie pracują i zarabiasz. W przypadku pisoskich pada hasło *dawaj wszystko* a jak padniesz to pójdą zrujnować innego a potem następnego. Ty zamykasz, zwalniasz ludzi, oni rujnują kolejnego i kolejnego. Myślą tylko o sobie jak się nachapać jak najwięcej i jak nakszybciej a ludzie, co tam jacyś ludzie, niech sobie radzą.
„Przy tak dramatycznej sytuacji, jaka ma obecnie miejsce na granicy, nikt z nas nie powinien być obojętny i siedzieć bezczynnie. Oburzające jest to, że wiele osób, wiele organizacji chce działać, pomagać na granicy, a nie może tego robić z uwagi na ograniczenia, jakie nakłada na nie państwo.” - Jurek Owsiak/pck.pl