Próbowali zagłuszać. Szczególnie symboliczne było zagłuszanie dwóch uczestniczek powstania warszawskiego i Leszka Moczulskiego. Na szczęście mieli kiepski sprzęt. Przynajmniej w pobliżu Kolumny Zygmunta było doskonale słychać wystąpienia zaproszonych gości.
Już nie kradną na miliony a na miliardy bo wiedzą że to koniec ich błaznowania ,kłamstw i fałszu .