Skoro potrzebuje aż tyle doradców to jasny sygnał, że się do tej roli nie nadaje. Bycie prezydentem to nie dostarczanie kobiet (Pytanie czy dobrowolnie czy pod zmuszane) do Grand Hotel czy ochroniarz w miejskim klubie, gdzie spotykają się gangusy z Trójmiasta
Uwielbiam tych "profesorów" typu Markowski