Ale przynajmniej się nie rozwóidł z pierwszą żoną i nie ożenił z tymi kochankami jak Trump. Czyli tylko grzech a nie zerwanie świętego związku małżeńskiego prawaki. Który miał być do konca życia jak Trummp przysięgał przed Bogiem!
Przecież tu jawnie widać że jak rządzili to chcieli safe, bo mogli by zajumać miliardy. Teraz nie ma jak dostać się do tej kasy to są przeciw aby ko nie mogła zdobyć poparcia armi i społeczeństwa.
Prędzej uwierzę czarnej mambie niż Kaczyńskiemu i Braunowi.