czasem podobne rozwiązania stosuje się w małych laboratoriach i robi się to nie po to żeby nikt się do tego nie dostał, tylko żeby wszystko w papierach zgadzało się z przepisami dotyczącymi przechowywania substancji niebezpiecznych - taniej kupić sejf niż wywalić kupę kasy na dostosowanie całego pomieszczenia do obowiązujących norm.
związkowcy z solidarności (nie mylić z dawną Solidarnością, z której zostało już tylko logo) zawsze sami się wyżywią... nawet jeśli muszą wydrenować ostatnią kroplę krwi z firmy, na której pasożytują.
czasem podobne rozwiązania stosuje się w małych laboratoriach i robi się to nie po to żeby nikt się do tego nie dostał, tylko żeby wszystko w papierach zgadzało się z przepisami dotyczącymi przechowywania substancji niebezpiecznych - taniej kupić sejf niż wywalić kupę kasy na dostosowanie całego pomieszczenia do obowiązujących norm.