Czyli wprowadzając demokrację, łamią demokrację. Jeszcze niedawno krzyczeli "konstytucja" a teraz sami ją łamią i robią tak jak byśmy byli na Białorusi.
Jak łapał stopa do Brukseli to też nie miał kosztów, no chyba że kierowcy TIRów wystawiali mu lewe faktury. To musiał być osobliwy widok - Richard chodzący z teczką po parkingu przy A4 i proszący o podwózkę : )
Kaczyński już dawno nie zachowuje się jak człowiek zrównoważony psychicznie.