Coraz bliżej do unieważnienia wyborów prezydenckich. Rozpoczyna się bowiem pierwszy proces karny dotyczący fałszerstw wyborczych, który może mieć fundamentalne znaczenie dla dalszych losów innych postępowań w tej sprawie. Na ławie oskarżonych zasiądzie dziewięć osób związanych z obwodowymi komisjami wyborczymi. Prokuratura zarzuca im świadome i celowe działania mające na celu zafałszowanie wyników głosowania. To moment przełomowy – po raz pierwszy zarzuty dotyczące nieprawidłowości wyborczych trafiają na salę sądową w ramach pełnoprawnego procesu.
Reszta trafi do Niemiec tak jak w latach 39-45 ubiegłego wieku. Trafi tam w postaci sztabek, a nie jak wcześniej w postaci obrączek, naszyjników i zębów.
Coraz bliżej do unieważnienia wyborów prezydenckich. Rozpoczyna się bowiem pierwszy proces karny dotyczący fałszerstw wyborczych, który może mieć fundamentalne znaczenie dla dalszych losów innych postępowań w tej sprawie. Na ławie oskarżonych zasiądzie dziewięć osób związanych z obwodowymi komisjami wyborczymi. Prokuratura zarzuca im świadome i celowe działania mające na celu zafałszowanie wyników głosowania. To moment przełomowy – po raz pierwszy zarzuty dotyczące nieprawidłowości wyborczych trafiają na salę sądową w ramach pełnoprawnego procesu.