OBY NIE! Pan Prezes powinien dokonać swych dni powoli, dostojnie, strojny w bezpieczny kaftan i pampersa. Najlepiej w prowadzonym przez papistowskie zakonnice domu opieki. Inaczej zrobią z niego męczennika. A tych mamy zdecydowanie zbyt wielu!
To wszystko dlatego, że pisiory były zbyt pewne że władzy nie stracą i nikt ich ze złodziejstwa nie rozliczy. A jednak skończyła się ochronka dla złodziei i widmo pierdla zagląda w oczy.
Ponoć stoi tam bezprawnie, wystarczy rozebrać.