Czarnek się poddał. „Nigdy nie zastąpię Jarosława Kaczyńskiego”. No i to by było na tyle, jeśli chodzi o partyjną karierę Przemysława Czarnka. Wschodząca gwiazda PiS wyraźnie przeraziła się konsekwencji swoich ambicji. I głośno opowiada, że nie chce zastępować Kaczyńskiego na stanowisku prezesa PiS. – przekonywał Czarnek na antenie RMF FM.
Cała ta afera uderzy w zwykłych studentów. Może ta uczelnia nie jest prestiżowa, ale czegoś tam uczy. W Polsce są marniejsze. To że grupka profesorów handlowała dyplomami z biznesmenami i politykami, nie znaczy, że wszystko tam nie działa. A ktoś, kto potrzebuje papierka na swoje uprawnienia, które realizuje od 20 lat, bo weszła ustawa, że na to stanowisko trzeba mieć dyplom, teraz będzie rozkminiał, czy ten dyplom będzie ważny.
chyba totalnej błazenady...dureń,id***a,kr***n,sprzedajna dz***a...