z wyjątkiem Klerykowa ... kto z polecenia wcześniejszej wadzy urzędowej bądż duchowej załapał się do pracy to nadal chwali nieaktualnych bo skutecznie jest trzymany na stołku ...
Kobieta nie ma pojęcia, że dopłaty wcale nie są dla rolników. Kasa ma trafić do producentów nawozów, trutek, paliw, sprzętu, banków itd. Normy emisji podkręcone tak żeby kupować nowe sprzęty ulepione z gliny. Wielkie koncerny narzucają reguły gry. Nie ma prostego rozwiązania problemu. Rolnicy z Unii muszą stosować narzucone normy czego nie muszą stosować rolnicy spoza Unii. To ewidentne zakłócenie konkurencji. Producenci handlujący z nami muszą spełniać nasze wymagania. Skala syfu w pożywieniu jest szokująca. Tanie żarcie czytaj z syfem lub GMO. Rolnikom należy się szacunek, za ciężką harówkę.
z wyjątkiem Klerykowa ... kto z polecenia wcześniejszej wadzy urzędowej bądż duchowej załapał się do pracy to nadal chwali nieaktualnych bo skutecznie jest trzymany na stołku ...