Jak bidulki nie mają kasy niech złożą do sądu wniosek o odpracowanie np. u Trzaskowskiego w Zarządzie Zieleni. Są siły na bijatykę ze strażą marszałkowską to grabie, miotłę i taczki też utrzymają. Widok ofiar praworządności w pomarańczowych kamizelkach przycinających żyw*płot przed Sejmem - bezcenny.
Vacary sypanie się piaskiem i darcie ryja w piaskownicy nie zaliczają się do bójki.