Kaczyński oszalał. Herszt PiS usiłował dostać się na teren aresztu śledczego. Jarosław Kaczyński przez kilka minut bezskutecznie dzwonił przez interkom.— Nie ma porządku w Polsce. Widziałem dzisiaj na ul. Grenadierów (gdzie trafili przestępcy z PiS) wielu policjantów i policjantek i gdy wyjeżdżałem ze swojej dzielnicy Żoliborz widziałem grupy zakapturzonych młodych ludzi i ta policja powinna być tam, a nie tutaj — mówił Kaczyński dziennikarzom.
Łojczyzne wolno racz nam wrócić panie...