"Przypadki chodzą po ludziach", jak ostatnio stwierdził niejaki PiSior K. Sobolewski , mówiąc o tym, że kariery w spółkach i agencjach państwowych robią za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości także członkowie rodzin innych osób związanych z partią rządzącą, m.in. żona europosła, żona ministra, rodzina europosłanki.
To się nazywa bezczelność i tupet!
Cóż można wymagać od wypierdka życiowego. Pokurcz nie jest wstanie zadbać o swój wygląd i swoje otoczenie. Dlatego tak łatwo patologia 500+ utożsamia się ze swym WUCem.
Dokładnie. Każdego lewusa można kupić. Kwestia ceny.