Przecież jak któraś będzie chciała, to i tak zrobi. Nie po cichu, w szpitalu, to w jakimś "gabinecie" albo za granicą. Przecież to u tak ona będzie się zmagać z konsekwencjami tego. Nie proboszcz czy zybertowicz. Niech to się odbywa, jeśli musi, w cywilizowanych warunkach.
Nie ma co rwać włosów bo takie mamy prawo i mógł sobie jechać tym korytarzem. Chyba nie myślicie ze jakiś prezydent by stał w korku lub jechać na równi z innymi bo to po prostu niebezpieczne jest. Karygodne jest to ze pojechał na narty w takim czasie ale mamy klauna za prezydenta a sam sposób przejazdu jak najbardziej w porządku.
k...wa brak słów