W Polsce jest kierunek studiów - Mariologia, i można być np. profesorem doktorem habilitowanym nauk mariologicznych. Tak, od tej Marii. Matura z religii, to przy tym absurdzie małe miki.
Kartofel tak się wypiedrolił, że cały łupież z niego obleciał. Sprzątaczka musiała szczotką i zmiotką cztery godziny te schody sprzątać. Bo odkurzacz się zapchał i silnik się spalił.
Najważniejsze, że sąsiad, który prowadził firmę teraz bankrutuje. Oto radość polskiego katolika.