Pytanie retoryczne - przecież oczywiste jest, że Selina, jako ministra i polityka, stać na to, by wysłać córkę potajemnie do kliniki aborcyjnej zagranicę.
2 godz. religii w szkołach tygodniowo, przy 1 godz. biologii, chemii, fizyki , to wszystko mało. Zawsze piszę qźwa, qrna - ale teraz nie dam rady, o co w tym je***ym kraju ku**a chodzi? Sam sobie odpowiem, o utrzymanie się przy korycie. Nosz ku**a, po 2 mld na qrwizję przez 5 lat, c**j wie ile na rydza i jeszcze ku**a to. In vitro wyje***e, respiratory, srebna, sasin, ceny w górę, minister zero i chu go wie co jeszcze, ale się mendy aspołeczne sprzedały za 500+ i będą dalej głosować na pisdzielców. Każdy pewnie kradł ale dojna zmiana to jest rów mariański w ocenie dojenia.
Edytuj |
Nazywanie tego czegoś panem prezydentem przesada.