Mam kolegę, który pracował kilka lat W GlaxoSmithKline w Londynie i powiedział, że to jakaś kpina z tymi szczepionkami na COVID bo szczepionki testuje się nawet do 10 lat zanim zostaną dopuszczone do sprzedaży i w pierwszych latach testuje się je na zwierzętach. Nie bez kozery firma Pfizer sprzedając te szczepionki do Wielkiej Brytanii wydała oświadczenie, że nie bierze odpowiedzialności za niepożądane odczyny poszczepienne.
Ten po prawicy pierwszego złodzieja w Polsce, jaką pełni funkcję w tej szopce?