Akt nie został sfałszowany, bo notariusz spisuje oświadczenie, jakie ktoś składa w jego obecności. Tylko to oświadczenie było nieprawdziwe. Czyli osoby je składające poświadczyły nieprawdę. I o ile Pan Jerzy mógł być w takim stanie, że nie wiedział co się dzieje, to batyr poświadczył świadomie, za co jest 8 lat pierdla.
Czyli Mnecele jednak jakieś resztki przyzwoitości ma. Chyba że to raczej skok na plecy upadającemu rywalowi.