Od kilku lat, kiedy życie i de**lizm szkolny pasierba, zmusił mnie do tłumaczenia i uczenia go matematyki, fizyki, historii (żona polski) stwierdzam, że uwstecznianie pseudo nauka w szkole trwa od lat. Poziom, trudność, wszechstronność materiału to jakiś ponury żart. Nie wiem czy to wina nauczycieli czy programu, ale produkują nam ameby umysłowe. Nic nie potrafią i niczego się nie uczą, i nie jest to problem jednostkowy "mojego" barana, ale całych klas... Już więcej nie będę żartował z mgr w McDonald - to są ofiary.
Tak mocno wodę leje że most pontonowy na Wiśle muszą rozbierać. Po konsultacjach zostało ustalone że Pinokio przy tym panu to mały pikuś, trzeba znaleźć nowy wzorzec.
Powiedział ten co sam spier.olił jako pierwszy...