Bo najważniejsze, to zrobić wrażenie. Pamiętam patrole Czerwonych Beretów na ulicach Poznania. Tylko magazynki mieli puste. A na ćwiczeniach wojskowych lat 80-tych zawodowi oficerowie w kaburach pistoletów nosili mydełko. Raz dostałem służbę oficera dyżurnego Szpitala Polowego na typowych ćwiczeniach oficerów rezerwy. Dali mi broń. O dziwo miałem pełny magazynek a wszyscy jak to na ćwiczeniach wieczorem ratowali umysły (czym ??? nie wiem ale spluwy bałem się wyciągnąć w przypadku niesubordynacji) A przypadków było sporo. Ale było wesoło.
Co tam 5 baniek w jedną albo w drugą, odrobi się czyli ukradnie w podatkach. Majo rozmach...