A do tego wiarołomca, który, obejmując urząd, przysięgał strzec Konstytucji, a potem podcierał nią sobie dupsko. A według jego promotora pracy doktorskiej, osoba pozbawiona samodzielności, która ciągle musi być przez kogoś kierowana... zresztą inaczej nie zostałby namaszczony na kandydata na prezydenta przez szarą eminencję.
to nie nos to z kieszeni wystaje palec Lichockiej