Nie tylko nie będą nam niczego narzucać w obcych językach(których większość pisowskich tuzów i tak nie rozumie),ale nie będą też wpychać nam obcej waluty na ratowanie kraju.Polegniemy a nie weźmiemy....chyba ze po cichu,pod stolem,i rozprowadzimy za pomocą spółek słupów między naszymi,czyli"dobrą zmianą".
a skąd rząd weżmie pieniądze na "rekompensaty" za brak tacy i datków dla kleru z powodu koronawirusa?