Krzyczy o powrocie do wielkości i wchodzi na drabinę. Krzyczy o wstawaniu z kolan, a przed facetem w s**ience z firanki, karniszę w dłoni i pierogiem na głowie chętnie klęka.
Legutkę będę bronił, Romaszewską z resztą też. Legutko, choć prawicowo odjechany, to jeden z bardzo niewielu (o ile nie jedyny) intelektualistów w PiS. Natomiast Romaszewska, postawiła się prezesowi i dzban Duda, nie podpisał, pewnej, arcyważnej dla PiS ustawy.
oooo przepraszam, wódeczki nie brakowało