Na korzyść Stalina przemawia to, że nie ma dowodów na jego udział w pe****lskim procederze. Może i Stalin dzieci zabijał, ale ich nie gwałcił i nie torturował na krześle elektrycznym, jak zwykli czynić podwładni DzejPiTu.
Mam pytanie apropo tego pacjenta ze zdjęcia. Sądownie przyznaną ma ksywę DE**L. To wiem. Moje pytanie brzmi: czy można go zdrobniale nazywać DE**LEK???
"dej mam chorom telewizje"