Pragnę przypomnieć, iż ówczesnym szefem kancelarii prezydenta był nie kto inny jak Jacek Sasin. Tego jegomościa nie trzeba przedstawiać. A skoro jeszcze Jareczek krzyczał, że próby zmiany miejsca lądowania będą traktowane jak zamach stanu to pytanie nasuwa się takie: Czemu Kaczyński zorganizował zamach na brata? Odpowiedź jest prosta. Władza.
A ja się spodziewam, że da w łapę komu trzeba (a ma z czego) i umknie z Dominikany.