Cała ta afera uderzy w zwykłych studentów. Może ta uczelnia nie jest prestiżowa, ale czegoś tam uczy. W Polsce są marniejsze. To że grupka profesorów handlowała dyplomami z biznesmenami i politykami, nie znaczy, że wszystko tam nie działa. A ktoś, kto potrzebuje papierka na swoje uprawnienia, które realizuje od 20 lat, bo weszła ustawa, że na to stanowisko trzeba mieć dyplom, teraz będzie rozkminiał, czy ten dyplom będzie ważny.
Czy zwolnienie pana Ziobry wystawił któryś z lekarzy, którzy kiedyś wystawili zwolnienia lekarskie pisowskim sędziom TK, w efekcie czego zgromadzenie sędziów TK nie miało kworum i nie mogło wybrać nowego prezesa, co skutkowało powołaniem Julii Przyłębskiej na to stanowisko przez I Błazna RP?
Cała ta afera uderzy w zwykłych studentów. Może ta uczelnia nie jest prestiżowa, ale czegoś tam uczy. W Polsce są marniejsze. To że grupka profesorów handlowała dyplomami z biznesmenami i politykami, nie znaczy, że wszystko tam nie działa. A ktoś, kto potrzebuje papierka na swoje uprawnienia, które realizuje od 20 lat, bo weszła ustawa, że na to stanowisko trzeba mieć dyplom, teraz będzie rozkminiał, czy ten dyplom będzie ważny.