A co do inflacji: mozna liczyc tak, albo inaczej zupelnie. Ciekawa jest pewna obserwacja wyrywkowa, przy okazji bywania tylko w PL: co zajechac, to koszyk drozszy, a w niektore produkty potrafily w rok 100% zrobic. Az sie czlowiek nad maslem zastanawial, ile musialy lokomotywy potaniec...
Pisiory wasz " ałtorytet " buahahaha