Ja mam ochotę i nie boję się rozbic parę głupich pisich łbów osobiście,ale sam tego nie mam zamiaru robić. Co z tego że paru wykonczne skoro reszta tego szlamu rzuci się na mnie i uziemni mnie na lata. Jak na razie szkoda ryzykować i się poświecać na marne
ale przyznajcie rację, że trzeba być niezłym de**lem, żeby dawać argumenty stronie pozwanej