Z łatwością rozdaje się cudze pieniądze , a może tak politycy zaczęli by z własnej kieszeni rozdawać to kościół , darmozjady i reszta hołoty zdechła by z głodu.
Pracowałem w firmie sprzedającej materiały izolacyjne, spotkałem się na remoncie domu w Supraślu pod Białymstokiem. Spóźniłem się i inwestor musiał jechać więc zostałem z żoną. Rozmawiamy o dociepleniu budynku, pracuję w branży więc zazwyczaj pytam ile działka kosztowała czy są jakieś do kupienia itd. Kobieta rzuca hasło (nie pamiętam dokładnie ile) ale na moje oko jakieś 20% wartości. Ciągnę rozmowę czy są tu jeszcze jakieś okazje chętnie kupię, a miła pani przy herbacie wyjaśnia mąż jest leśnikiem posiadłość jest po lasach państwowych kupiona w przetargu, jadę dalej iż chętnie wezmę udział w
Kruk krukowi oka nie wykole.