Trzeba rozróżnić konieczność siedzenia w domu od łamiącej prawo implementacji tej konieczności. Warto również zrozumieć przyczynę dla której pis robi to tak jak to robi. Przyczyną jest to, że gdyby wprowadzili stan wyjątkowy/klęski to musieliby mieć kasę na usankcjonowaną pomoc dla ludzi. Niestety 30 lat zaciskania pasa zostało przebimbane, kasa rozdana gdzie popadnie i Polski nie stać na to. Tarcze to śmiech na sali. Oni stawiają na to, że mniej będą mieli do zapłacenia z pozwów niż by musieli zapłacić z urzędu (zapewnie mają rację bo kto z nas prywatnie pozwie państwo?)
Działania rządu przez rok przyniosły śmierć z powodu braku opieki lekarskiej i restrykcji ok. 50 tys. ludzi.
Przypomnę opinię min. Szumowskiego z marca 2020r., że maski są niepotrzebne i niczego nie dają.
Przez rok działań rządu mamy sytuację znacznie gorszą, niż na początku.
Można filozofować, że to właśnie restrykcje, w tym maski, powodują trwanie epidemii przez tak długi czas, której końca nie widać.
Do tego są kraje, gdzie nie było żadnych restrykcji, a jedynie zalecenia, w których sytuacja jest lepsza lub taka sama, jak w Polsce.
O szczepionkach szkoda nawet mówić.
To nie problem dla wodza. Załatwił sprawę z bratem, załatwił z Lepperem i to załatwi.