Nawet gdybym był zwolennikiem PiSu ORAZ katolikiem, to coś takiego uznałbym za skandaliczną profanację. Na całe szczęście "nie mój cyrk, nie moje małpy". Gratuluję "pobożności", cywilnej odwagi i zwykłej ludzkiej przyzwoitości tym wiernym, którzy modlili się przed tym "ołtarzem".
Te ciamajdy pilnują żeby kot srał do kuwety. Ochrania go ciemnogród Qwa pachnąca mać. I ja też i Wy też....