Sytuacja jest nadzwyczajna, to i sposoby są nadzwyczajne.
Bardzo dobre posunięcie, tylko przekuć w ustawy.
Zaś matura jest egzaminem, i sklasyfikowany lub nie, jeśli go zda, to zda.
Rząd i tak bawi się ze strajkującymi i samorządami.
Ponieważ to samorządy płacą i MAJĄ pieniędzy jak diabeł plew.
Jak chcą, to niech dają podwyżki, bo to nie rząd zatrudnia nauczycieli.
Niech burmistrzowie i prezydenci obniżą płace sobie i zatrudnionym urzędnikom, zrezygnują z fontann, wodotrysków, zabaw i rozrzucania pieniędzy na lewo i prawo.
W ten sposób niech dadzą podwyżki zatrudnianym przez siebie.
?Te pieniądze jej się należały?