Koń już senatorem był. Co prawda w Rzymie, ale precedens istnieje. A poza tym aż tak bardzo średniej IQ w pewnej grupie "senatorów" by nie podniósł.
Ojciec Tadeusz drobny detalista, krok po kroczku buduje swoje imperium niskopienne, zaś Ojciec Narodu chciał wystrzelić w górę. Pytanie, który osiągnie sukces
Oczywiście ten niemiecki Gdańsk