czasem podobne rozwiązania stosuje się w małych laboratoriach i robi się to nie po to żeby nikt się do tego nie dostał, tylko żeby wszystko w papierach zgadzało się z przepisami dotyczącymi przechowywania substancji niebezpiecznych - taniej kupić sejf niż wywalić kupę kasy na dostosowanie całego pomieszczenia do obowiązujących norm.
A czyja to wina? Adolfa! Bo zaczął wojny których nie umiał wygrać. Tak jak każdy typowy prawaczek.