★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Oto polityk prawicy, czyli zwykła ci**a, która po rozkazy jedzie osobiście do ambasadora USA. Oczywiście ta ci**a, dokładnie stosuje się do rozkazów wydawanych przez pomarańczowego pe****la, mordercę i faszystę. Kiedyś komunistyczne cioty jechały do Rosyjskiej ambasady.
Najdelikatniej mówiąc, cytat wyrwany z kontekstu. Piotr Skarga był zwolennikiem wzmocnienia władzy królewskiej.
Przytoczone słowa nie dotyczą demokracji w dzisiejszym rozumieniu, lecz tzw. demokracji szlacheckiej w XV-XVI w. (osławiona „złota wolność”). Ta forma ustrojowa zapoczątkowała paraliż państwowości.
Apogeum przypadło na kolejne stulecia - pod rządami oligarchii magnackiej – czego następstwem stały się rozbiory (1772, 1793). I finis Poloniae w 1795 roku.
Ale jakoś brak obecności zmyślonego przyjaciela za tym oknem nie przeszkadza konfederosjanom w niego wierzyć i wszystko mu zawierzać w jakiś formalnie podpisywanych deklaracjach. Gdzie tu logika? No tak, przecież to prawactwo, to trudno szukać logiki, czy myślenia.
Ciekawe, czy ten ORMO-wiec karetce też by wystawił taki "mandat"?