Może zacznijmy od tego, że ani Polaków ani Niemców wtedy nie było. Nikt nie rozumiał koncepcji narodu jeszcze dobre 600 - 700 lat. Cesarz był cywilizowanym władcą, a Chrobry wschodnim dzikusem, agresywnym wobec sąsiadów. A te "krwawe wojny" to, jak na tamte czasy potyczki graniczne.
Córka po pracy sama nazbierała jagód w lesie i zrobiła nam jagodzianki. Smak taki, że wszystkie kupione w sklepie mogą się schować.