Żadna wiocha. Gdyby ktoś nie wiedział (w książce Akwarium Pana Wiktora Suworowa jest to bardzo dokładnie wyjaśnione) w Związku (tfu!) Radzieckim szpiedzy wykorzystywali takie buty aby zmylić pościg. Grupa pościgowa dzięki temu szła w przeciwnym kierunku niż agent. Mądre? Mądre. Wiocha? Nie wiocha.
Właśnie dlatego śmieszą mnie kobiety homofobki. Szef nie przyjął ich zalotów i mają go za geja. A one po prostu za puste dla niego były.