Już 30 tat minęło od tego jak ojciec /ksiądz/ Jurka w piarda zapinał i rozerwał mu kichę. Pozostała u niego już tylko nienawiść, ból d**y i nietrzymanie zwieracza odbytu. Innego wytłumaczenia nie ma...Radzę ci kaleko udać się do dobrego psychiatry albo terapeuty, nie zapomnij wstąpić do proktologa /ten przynajmniej ulży ci szybko fizycznie, bo psychicznie jeszcze lata minął.../. Taki oto z niego ateista...rozj.ebana kanalizacja i gó**o zamiast mózgu.
ta polewej mniam