mam kolegę PISiora ale one też traci wiarę i argumenty w dyskusjach. powoli stajemy się krajem rydzyka (co prawda każdy naród, nacja potrzebuje silnego przywódcy...), bezwiedne marionetki i pajace (nami rządzące - stanowiska sami sobie dopiszcie) utwierdzają go o jego sile. po stokroć wolałbym by POLSKA była krajem świeckim niż budować autorytet na prawie księdzu.
Czy to nie przypadkiem synalek Wandy N. ?