Nic. Świadek nie musi składać przyrzeczenia (bo u nas w sadach mamy przyrzeczenia a nie przysięgi). Jak nie chce to jest tylko informowany ze za fałszywe zeznania grozi mu wwiezienie i tyle.
Ale niech także szanują tych, którzy w najgorszej dla nich godzinie jako pierwsi wyciągnęli dłoń z pomocą i ugościli nie jednych w swoich domach - dosłownie !
czy ktos mi może wytłumaczyć, jak maliny mogą być po 3? to ile zamierzamy zapłacić zbieraczowi, i ile w godzine uzbiera? druga sprawa: oprysk kosztuje. robactwo część zeżre bez tego, ale może per saldo sie opłaci? w końcu każdy ma swego wroga naturalnego. a ile ptaków się namnoży, jak będą miały co jeść...
Popieram w 100%