Orban, przyjaciel Putina. Le Pen, przyjaciółka Putina. Łukaszenka, przyjaciel Putina. Jak dobrze prawaczku poszukasz to znajdziesz pisuarów, którzy ich wychwalali i jeździli na spotkania. A na deser znajdziesz Macierewicza zapraszającego ruskiego szpicla w siedzibie MON, sam kilkukrotnie do Moskwy latał, ale i też znajdziesz fotki Lecha Kaczyńskiego z Putinem. Nie zapominajmy też o Grzesiu Strażaku Braunie, który również w Moskwie był widywany wraz z ruskim agentem.
A co tam u Marcinka słychać w mieście okupowanym przez ruskich?
"Istotną kwestią są nasze stosunki z Rosją, która pozostaje od wieków, mimo zmiennych kolei losu naszym wielkim sąsiadem. Patrzymy na nie uwzględniając przede wszystkim historyczną perspektywę zachowując cierpliwość i przekonanie, że nie ma obiektywnych powodów, dla których nie mogłyby być one dobre" - cytat za: Lech Kaczyński 23 grudnia 2005 r., Sejm RP, Warszawa.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Jest na to rada. Wzorcami tradycyjnych wartości prawacko-katolickich są: ruchadło leśne, śc****o Kurski, Korwinek z mały pistolecikiem i pozostali, prawaccy politycy biegający do kościółka, jak przy rozwolnieniu!
Orban, przyjaciel Putina. Le Pen, przyjaciółka Putina. Łukaszenka, przyjaciel Putina. Jak dobrze prawaczku poszukasz to znajdziesz pisuarów, którzy ich wychwalali i jeździli na spotkania. A na deser znajdziesz Macierewicza zapraszającego ruskiego szpicla w siedzibie MON, sam kilkukrotnie do Moskwy latał, ale i też znajdziesz fotki Lecha Kaczyńskiego z Putinem. Nie zapominajmy też o Grzesiu Strażaku Braunie, który również w Moskwie był widywany wraz z ruskim agentem. A co tam u Marcinka słychać w mieście okupowanym przez ruskich?