"Zaproponowałem prezydentowi Polski spotkanie. Powiedziałem: zorganizujmy wspólną konferencję. Tymczasem prezydent Polski zrobił kolejny krok i stwierdził, że dla Ukrainy nie ma miejsca w Europie, ponieważ jest to niekorzystne dla polskiego rolnika. Mówi to po to, aby później wywierać presję na premiera Donalda Tuska i blokować otwarcie kolejnego klastra negocjacyjnego. To są ze sobą powiązane kwestie" - powiedział prezydent Ukrainy.
Jak każdy prawak, bez mózgu, honoru i kręgosłupa, osiągną prawacko-katolickie samozadowolenie. Którego nikt i nic nie jest w stanie mu odebrać!