Są tylko dwa rozwiązania zagadki słodkich snów wuca ciemnego narodu. Albo był nikim i niczym w ówczesnej opozycji, albo był dobrym nabytkiem komunistów. Albo szarak, albo balbina, czyli albo nikt, albo kapuś. Innego rozwiązania nie widać.
Jeśli faktycznie takie są główne przyczyny, to jest to nieco dołujące. Bo cóż to znaczy? Ano, że o wystąpieniu z Kościoła decyduje ocena aktualnego zachowania kleru, a nie analiza i ocena sensowności i wiarygodności teologii, doktryny czy choćby historii Kościoła. To pierwsze jest oczywiście znacznie łatwiejsze dla przeciętnego człowieka i opiera się głównie na emocjach (podoba mi się, czy mi się nie podoba zachowanie kleru). To drugie wymaga jakiejś wiedzy oraz czasu i zdolności intelektualnych, by pewne kwestie przemyśleć. Gdyby kler zachowywał się znośnie, apostazji praktycznie by nie było.
A po tym, jak to powiedział, Morawiecki razem z PiSem obronili Ziobrę przed wotum nieufności (czyli dymisją wymuszoną przez Sejm). Przypomnę, że Ziobro to główny autor obecnego stanu sądownictwa.
Unia robi błąd!!!!! Lumpenpolitycy i tak nas wydymają!!!!!! Wezmą kase i dalej będą robić swoje!!!!😤😤😤😤😤