A ja naiwny myślałem, że "praca dla więźniów" miała przynieść więziennictwu (państwu) jakiś zysk, a tu proszę, pół sasina straty. Czyżby kolejny pomysł na prawacki patriotyzm, czyli wyprowadzanie milionów z budżetu państwa do "krewnych i znajomych królika"?
Po czym Ucieknie do Brukseli