niestety, polski wyborca musi dostać po kieszeni, dopiero wtedy do niektórych dociera, ze pewne zasady w polityce(i w zyciu) skądś się wzięły i po coś są.
No ale gdy ci przedsiębiorcy np. kupują za grosze produkty np.jabulka od sadowników i potem sprzedają z marzą o 400 albo i 500% większą w swych sklepikach to już jest ok,?tylko bez ściema że to są koszta transportu bo wiadomo że to producent poniusl największe koszta a nie sprzedawca
Nie mówi się słoikowiec tylko mały kontenerowiec !!!!!!!!!