Ba! Wiceprezes Wód Polskich podziękował swoim pracownikom za szybką reakcję i powiadomienie służb i wędkarzy o problemie. Fakt, że to wędkarze jako pierwsi zaczęli sprzątać, zbierać ryby do analizy (które zutylizowano bez badań) i informować władze jakoś mu umknął.
Dla wyznawców UE. Skąd UE ma pieniądze, żeby robić dofinansowania.
Ano z haraczy zrywanych również z Polski.
Obecnie Polska jest płatnikiem netto, ale to nic w porównaniu z kosztami bandyckiego unijnego ustawodawstwa.
A robi się to tak. W interesie jakiegoś biznesu w Niemczech lub Francji (przykładem transport) przyjmuje się jakiś id**tyczny przepis, który napędza tam zyski a u nas powoduje straty. Do tego sypie się trochę grosza na osłodzenie tych strat - patrz likwidacja kopalń, stoczni, hut.
I zaś ten premier z krzywym ryjem powie,że to wina Putina.