"Prezydent Andrzej Duda zapowiadał, że w Polsce węgla wystarczy na najbliższe 200 lat. Tymczasem ceny surowca lecą w górę, ludzie stoją w kolejkach i walczą o jego zakup w sklepach internetowych, a eksperci związani z przemysłem węglowym ostrzegają, że zimą węgla naprawdę zabraknie. - My już wiemy, że węgla na pewno nie będzie i ceny będą szybować jesienią do 4-5 tysięcy złotych - podkreśla Bogusław Ziętek z wolnego związku zawodowego "Sierpień 80"."
W kwietniu baryłka ropy Urals (z rosji) kosztowała 70.51 a na giełdach światowych cena ropy nie ruskiej oscylowała w okolicy 105 dolara za baryłkę. Jak teraz wytlumaczyć ceny na stacjach, które ta wierchuszka orlenowska windowała? Złodziejstwo czy nie złodziejstwo...
Polacy, którzy pracują i odkładają pieniądze na trudne czasy jak mądry człowiek są okradani inflacją. Którą PIS jeszcze bardziej napędza nowymi podatkami, socjalami i pomocą dla kredytobiorców. A Patola co żyje od wypłaty do wypłaty lub socjalu do socjalu na kredycie. Oni są gloryfikowani i ich postawa życiowa.
O finansach też nie miał pojęcia, więc...